polskie rodziny faktycznie na tym „interesie” stracą (już straciły) i kto zarobi (już zarobił) ?.

Na początek małe sprostowanie. Tzw. "kredyt 2%" nie jest na 2%. Na obecną chwilę oprocentowanie tego bezpiecznego kredytu 2% wynosi wynosi ok. 4%. Wynika to wprost z art 24 ust 2 ustawy z dnia 26 maja. 2023.
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20230001114/T/D20231114L.pdf

Wyjaśnienie :
Na dzień dzisiejszy komercyjne oprocentowanie najtańszych kredytów hipotecznych wynosi ok. 8-8,5%. Zgodnie z ustawą, rząd bierze na siebie spłatę odsetek tylko od 2% do 6,3%, czyli od oprocentowania komercyjnego trzeba odjąć 4,3% (6,3 -2 = 4,3).
Faktyczne oprocentowanie tzw. „kredytu 2%” jest więc różnicą między oprocentowaniem komercyjnym (8-8,5%), a częścią którą pokrywa rząd (maksymalnie 4,3%) i na obecną chwilę wynosi ok. 4%. 

Ile więc będą wynosić teoretycznie zyski tych co się na kredyt 2% zdecydowali?
W przypadku kredytu 300 tys. miesięczna rata przez 10 lat powinna być niższa o ok. 500 zł, co daje łączną kwotę kwotę ok. 60 tys., przy 400 tys. kredytu będzie to ok. 85 tys zł.

Czy Polacy,którzy wzięli ten tzw. „bezpieczny kredyt 2%” ostatecznie zarobią czy stracą?. Stracą.
Po ogłoszeniu przez rząd programu „kredyt 2%” o ok 10% skokowo zdrożały mieszkania. Mieszkanie, co kosztowało 360 tys, kosztuje teraz 400 tys., a takie co kosztowało 450 tys. kosztuje 500. Ten skokowy wzrost spowodował, że wzrosła rata kredytu i o ok.100 tys. całkowita kwota do spłaty, czyli więcej niż wyniosły oszczędności czyli 60 i 85 tys. Wzrosła także o kilka tysięcy wielkość wymaganego kapitału własnego. Program rządu wydrenuje gigantyczne pieniądze z całej masy Polaków – pozostałe 90% a może i więcej chętnych zapłaci koszmarne wprost pieniądze za swoje wymarzone „M”. Już w tej chwili całkowita kwota do spłaty przy kredycie 400 tys. przekracza milion. MILION ZŁOTYCH!!.


Gdybym chciał tu snuć jakieś „teorie spiskowe”, to napisałbym, że program „kredyt 2%” stanowi olbrzymie zagrożenie dla Polaków. Że jego pierwszym celem jest danie zarobić tym wszystkim, „szemranym” zagranicznym funduszom, które skupiły z polskiego rynku w celach spekulacyjnych dziesiątki, a może setki tysięcy mieszkań i teraz chcą się solidnie obłowić, a drugim załamanie rynku i wywłaszczenie w ten sposób Polaków, czyli dokładne powtórzenie scenariusza z 2008 roku, z USA. Tam, zanim wszystko „padło”, dzięki tzw.”kredytom subprime”, również wywindowano ceny nieruchomości do niebotycznych rozmiarów. Potem „bańka pękła”, ceny nieruchomości gwałtownie spadły i miliony Amerykanów potraciło domy.

Uzupelnienie
Zapomniałem dodać, że obecna średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania w Polsce jest prawie dwukrotnie wyższa niż nowego domu w USA, azarobki Polaków są 4 krotnie niższe niż Amerykanów. To co się teraz dzieje, że za 50 metrową "kanciapę w bloku" trzeba w ratach spłacić milion złotych czyli ok 250 tys. dolarów, to jakieś szaleństwo. Ludzie chyba zwariowali, ze chcą płacić takie ceny. To po prostu musi się źle skończyć.